No dobrze, z tym tytułem trochę przesadziliśmy. Ale kto nie lubi ,,romantycznych” tytułów, bądź zawierających coś, co łapie naszą uwagę? No dobrze, trochę odbiegliśmy jednak tutaj od tematu, mianowicie dzisiaj bierzemy na celownik wady pracy w branży bukmacherskiej.

,,Spowiedź” starego bukmachera. Czyli jakie są wady pracy w branży bukmacherskiej?

Wolne weekendy i święta? – zapomnij o tym!

Praca w firmach bukmacherskich normalnie nie jest dość uciążliwa, ale fakt, że musimy być gotowi na pracę ,,w każdej chwili, czyli przez 365 dni w roku (trzysta sześćdziesiąt sześć w roku przystępnym) jest trochę odrzucającym czynnikiem, czyż nie? Przez co, nawet gdy zaplanujemy sobie coś z rocznym (bądź nawet dwuletnim) wyprzedzeniem, nie będziemy mieli na pewno stuprocentowej pewności, czy aby w tym czasie gdy jesteśmy kilka minut przed wyjazdem na przykład na sylwestra, ten telefon nie zadzwoni i nie zostaniemy wezwani do pracy. (no chyba że na ten czas telefon wyłączymy, choć to dosyć nierozważne posunięcie).

Nerwy, zły humor – czyli stres pełną…. twarzą.

Praca w tej branży powoduje, że nieodłącznym czynnikiem, z jakim się spotkamy przy pracy z to z klientem.Chociaż jeśli chodzi o profesjonalnego bukmachera, powinien on posiadać również cechy dobrego typera. Choć na pewno nie tylko tyczy się to pracy z klientem, branża bukmacherska to taka część rynku, gdzie najmniejszy błąd może nas kosztować posadę. Wiadomo, błędy chodzą po ludziach, ale gry na przykład jako analityk sportowy pominiemy przez przypadek coś bądź wyślemy złą analizę do naszego kontraktora to jest spora szansa że przez to nasza firma, gdy już dojdzie do tego co się stało po fakcie, obarczy winą nas, a nikt nie chciałby mieć na przykład wielomilionowego długu na koncie przez pominięcie jednej cyferki bądź literki prawda? Pracę bukmachera można porównać do graczy na giełdzie papierów wartościowych?

Dlaczego takie porównanie? Otóż stereotyp ,,rekina” giełdy wartościowej jest po prostu bardziej znany w naszym społeczeństwie. Wiecznie przy telefonie bądź sprawdzający komputer, kłębek nerwów pijący hektolitry kawy oraz palący wagony papierosów, mający w oczach tylko jedno ,,zarobek”. Podobnie jest z bukmacherką, może tylko bez aż tak wielkiego wyolbrzymienia oczywiście. A właściwie, to jakie są stereotypy o bukmacherce? To dość ciekawy temat, z racji tego że wiele osób tak naprawdę nie wie prawie nic o bukmacherce, oprócz stereotypów, rzecz jasna!

Podejmowanie kluczowych decyzji

Podejmowanie kluczowych decyzji to nieodłączna część pracy bukmachera. Każdy, nawet najmniejszy błąd może kosztować naszą firmę bukmacherską fortunę a nas bonus bądź pensję. Musimy też pamiętać, że lista legalnych bukmacherów operujących w naszym kraju stale się powiększa i praca u bukmachera nie jest już takim elitarnym zajęciem, dlatego musimy monitorować kursy i poczynania naszej konkurencji, która tylko czeka na nasz jakikolwiek, choćby najmniejszy błąd.

Podsumowując… czy jest jakieś światełko w tunelu?

Nie odradzamy nikomu pracy w firmie bukmacherskiej, jednakże osoby które chciałyby zasmakować odrobiny hazardu, muszą się liczyć z powyższymi trudnościami, ponieważ w innym wypadku ta praca będzie dla nich stresująca oraz niesatysfakcjonująca. Dlatego jeśli chcesz pracować u bukmachera, pamiętaj że musisz być osobą pewną siebie, odporną na stres, oraz przede wszystkim inteligentną. A oprócz tego też, dobrze jeśli będziesz miał odpowiednie podejście do ludzi. Łatwizna, prawda?


STS zezwolenie Ministerstwa Finansów SC/12/7251/11-6/KLE/2011/5540/12. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard związany jest z ryzykiem i dostępny dla osób pełnoletnich.